100 lat Pani Leokadii /AUDIO/
Region
Pt. 27.02.2026 07:03:38
27
lut 2026
lut 2026
To był dzień pełen wzruszeń, wspomnień i serdecznych życzeń. Pani Leokadia Brzezińska z Maciejowic świętowała swoje setne urodziny w otoczeniu rodziny oraz przedstawicieli władz samorządowych i ZUS. Nie zabrakło osobistych przemówień, podziękowań za wojenną służbę i słów uznania za piękne, długie życie.
26 lutego dostojną jubilatkę odwiedzili przedstawiciele samorządu Miasta i Gminy Maciejowice z burmistrzem Tomaszem Kwiatkowskim na czele. – Jest Pani wyjątkową osobą, trzecią w naszym mieście i gminie, która przeżyła 100 lat. Cieszymy się, że możemy być dziś z Panią podczas tych pięknych urodzin – mówił burmistrz. – Życzę przede wszystkim dalszych lat w zdrowiu, szczęściu, z uśmiechem na twarzy i pogodą ducha, którą wszyscy podziwiamy. Niech Pani nadal zaraża optymizmem i przekazuje swoim bliskim wartości, które zdobywała przez całe życie. Jesteśmy dumni, że mamy tak wspaniałych mieszkańców.Podczas uroczystości odczytano również list od Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, w którym podkreślono wojenną kartę życia jubilatki – jej służbę w szeregach Armii Krajowej. – W okresie II wojny światowej, pełniąc służbę w Armii Krajowej, znalazła się Pani w gronie obrońców Ojczyzny, najlepszych córek Rzeczypospolitej. Stała Pani po słusznej stronie, broniąc wolności i niepodległości naszego kraju. Dziękuję za postawę okazaną w godzinie próby oraz wytrwałość na kombatanckiej drodze – napisano w liście.
Gratulacje złożyli także przedstawiciele Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Garwolinie z kierownikiem Ignacym Kozakiem, a decyzję o przyznaniu świadczenia honorowego wręczyła kierownik Wydziału Emerytalno-Rentowego ZUS Maria Mucha.
Sama jubilatka nie kryła wzruszenia, ale i charakterystycznego dla siebie humoru. – Przeżyłam tyle, dlatego że przeżyłam straszne rzeczy. Pochodzę z Wołynia. Musieliśmy stamtąd uciekać. Była wojna, okupacja, partyzantka. Młodzież walczyła, my walczyliśmy o przetrwanie. Skoro tyle przeszłam, to teraz muszę żyć jeszcze lepiej – mówiła.
O pani Leokadii z czułością wypowiadała się również rodzina. – Ma ogromne poczucie humoru. To wyjątkowa, wspaniała kobieta – podkreślał zięć jubilatki. – Opiekowała się nami na początku małżeństwa, zawsze mogliśmy na nią liczyć. Teraz my dbamy o nią, żeby była uśmiechnięta, spokojna i żeby jak najdłużej była z nami. Bardzo ją kochamy.
Pani Leokadia wychowała trzy córki, doczekała się czworga wnucząt i ośmiorga prawnucząt. Uroczystość zakończyło wspólne, gromkie „200 lat”, które wywołało uśmiech na twarzy jubilatki – uśmiech, który, jak podkreślali wszyscy obecni, jest jej znakiem rozpoznawczym od stu lat.
Relacja Waldemara Jaronia:
![]() |
Zobacz Galerię
7 Zdjęć



0 komentarze