Garwolin

102. urodziny mieszkańca Garwolina

Region Pon. 31.08.2026 14:58:49
31
sie 2026

29 sierpnia wyjątkowe święto obchodził mieszkaniec Garwolina Henryk Szczepański. To niezwykłe wydarzenie było okazją do wielu gratulacji i serdecznych życzeń. Dostojnego jubilata 31 sierpnia odwiedziła burmistrz Garwolina Marzena Świeczak, przewodniczący Rady Miasta Marek Mikulski i kierowniczka USC w Garwolinie Agnieszka Kołodziej.

Henryk Szczepański urodził się 29 sierpnia 1924 roku we wsi Goździk, gdzie wychowywali go rodzice Franciszek i Agnieszka Szczepańscy. Miał siedmioro rodzeństwa. Jego ojciec Franciszek walczył w Legionach Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Jego życie pełne jest nie tylko wspomnień, ale także doświadczeń, które kształtowały jego charakter i siłę. Z gośćmi podzielił się wspomnieniami z czasów młodości. Jako weteran II wojny światowej pan Henryk służył w II Armii Wojska Polskiego, biorąc udział w wielu kluczowych bitwach.

W 1944 roku, w wieku 20 lat, został wezwany na przeszkolenie wojskowe. Trafił do Trzebieszowa, gdzie przeszedł dwumiesięczne przygotowanie do walki na froncie, podczas którego został sformowany do obsługi ciężkiego karabinu maszynowego na stanowisku celowniczego karabinu. Po przeszkoleniu został wysłany do walki z wrogiem, gdzie wraz z oddziałem przeszedł pieszo z Trzebieszowa do Warszawy. Potem jego oddział został skierowany do Łodzi, następnie do Poznania, gdzie stoczył walkę na pierwszej linii frontu pod Budziszynem, gdzie II Armia Wojska Polskiego brała udział w walkach z wojskami niemieckimi z Grupy Armii „Mitte”.

Jego oddanie i odwaga zostały wielokrotnie odznaczone, a wspomnienia z tych czasów pozostają żywe i pełne emocji.  – To były przykre chwile. Chłopcy ginęli. Człowiek zupełnie był już obojętny swojego życia, bo wiedział, że tu zginąć musi. Dziękuję Panu Bogu i swoim boskim opiekunom, jak mnie prowadzili na wojnie. W takich sytuacjach trudnych byłem. Tak jak mówią na wojence ładnie: kto Boga uprosi, żołnierze strzelają, Pan Bóg kule nosi – powiedział pan Henryk, poruszając serca obecnych.

Po dwóch latach walki za ojczyznę, w tym odbyciu zasadniczej służby wojskowej w jednostce wojskowej w Poznaniu, powrócił do rodzinnego domu 26 października 1946 roku. Po zakończeniu wojny osiedlił się w Garwolinie, gdzie zbudował życie rodzinne i zawodowe. W 1950 roku ożenił się z Haliną Mikulską. Doczekali się dwójki dzieci: Ewy i Adama Szczepańskich. Jego pierwsza żona zmarła w 1960 r.  Trzy lata później zawarł związek małżeński z Heleną z domu Mucha, która również była wdową i miała córkę. Pan Henryk doczekał się czworga wnucząt oraz pięciorga prawnucząt.

Pracował w zawodzie szewca, najpierw jako prywatny przedsiębiorca, a następnie jako członek Spółdzielni Szewskiej w Garwolinie, po czym został zatrudniony na stanowisku magazyniera w Rejonowej Spółdzielni Rolniczo-Handlowej „Samopomoc Chłopska” w Garwolinie. Pełnił również funkcję kierownika w Stowarzyszeniu Kombatantów Polskich w Garwolinie – Główny Urząd w Warszawie.

Dzięki rodzinie i bliskim przetrwał trudne chwile swojego długiego życia.







Fot. UM Garwolin
Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Waldemar Jaroń
+48.509056641

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.