Garwolin

Niebezpieczne odpady przy Brukarskiej w Garwolinie /AUDIO, WIDEO/

Region Czw. 03.09.2026 07:17:23
03
wrz 2026

338 zbiorników o pojemności 1000 litrów każdy, kwas siarkowy, wycieki i podejrzenia skażenia gleby oraz wody. Mieszkańcy Garwolina od lat domagają się rozwiązania problemu przy ul. Brukarskiej. Lekarz Edward Michalik, sąsiad posesji, twierdzi, że mimo licznych interwencji niebezpieczne odpady nadal stanowią zagrożenie. Sprawą zajmowały się już m.in. organy ochrony środowiska i prokuratura.

Sprawa niebezpiecznych odpadów składowanych na jednej z posesji w Garwolinie od lat nie daje spokoju mieszkańcom. Jak mówi Edward Michalik, sąsiad nieruchomości przy ul. Brukarskiej, na działce znajduje się 338 zbiorników o pojemności 1000 litrów, w których miał być przechowywany kwas siarkowy. – Jest to sześć lat. To jest bardzo długi okres czasu – mówi lekarz, wskazując, że problem mimo kolejnych interwencji mieszkańców wciąż nie został ostatecznie rozwiązany.

Wycieki i obawy o skażenie

Według relacji Edwarda Michalika część zbiorników ma być uszkodzona, odkształcona i nieszczelna. Rozmówca twierdzi również, że dochodziło do wycieków substancji. Szczególne obawy budzi możliwość przedostawania się zanieczyszczeń do gleby i wód. Michalik twierdzi, że w jednym z przypadków kwas miał być odprowadzany rurą do rowu melioracyjnego. – Te związki będą się absorbować w glebę, następnie będą szły do wód głębinowych – przekonuje.

Jednocześnie podkreśla, że skala i długofalowe konsekwencje ewentualnego skażenia wymagają dokładnych badań.

„To mieszkańcy wzywają służby”

Według lekarza problemem ma być również sposób prowadzenia kontroli. Jak twierdzi, kolejne interwencje są przede wszystkim efektem zgłoszeń mieszkańców. W sprawę miały być angażowane różne instytucje, w tym Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, wojewoda mazowiecki oraz instytucje samorządowe.

Edward Michalik mówi także o kierowanych pismach do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Jego zdaniem reakcja instytucji jest jednak niewystarczająca. – Mamy tylko dostęp do zbiorników, które widzimy – mówi, wskazując, że część pojemników znajduje się również wewnątrz hali.

Wyniki badań budzą niepokój

Jednym z najpoważniejszych elementów sprawy mają być wyniki badań środowiskowych. Edward Michalik twierdzi, że analizy przeprowadzone przez GIOŚ wykazały podwyższoną kwasowość oraz obecność metali ciężkich w próbkach gleby i wody.

Jeżeli te informacje się potwierdzają, oznaczałoby to, że problem nie ogranicza się wyłącznie do samej posesji. – Mamy obiektywne dowody, że działalność tych osób nie dzieje się tylko na działce przy ulicy Brukarskiej, ale wychodzi już poza – twierdzi lekarz. Te stwierdzenia wymagają jednak konfrontacji z pełną dokumentacją badań i stanowiskiem właściwych organów.

Mieszkańcy pytają: jak długo jeszcze?

Dla okolicznych mieszkańców najważniejsze pozostaje jedno pytanie: kiedy niebezpieczne odpady zostaną usunięte i teren zostanie skutecznie zabezpieczony? Mieszkaniec Garwolina krytycznie ocenia tempo działań administracji. Jego zdaniem sześć lat to zdecydowanie zbyt długo, by problem tego rodzaju pozostawał nierozwiązany. – To jest najwyższy czas, żeby ten problem rozwiązać – apeluje.

Sprawa pokazuje również szerszy problem związany z nielegalnym składowaniem niebezpiecznych substancji i odpowiedzialnością poszczególnych instytucji za ich usunięcie. Mieszkańcy oczekują nie tylko kontroli i kolejnych pism, ale przede wszystkim konkretnych działań, które wyeliminują potencjalne zagrożenie.

Do sprawy będziemy wracać.

Więcej w rozmowie Waldemara Jaronia z mieszkańcem Garwolina, lek. Edwardem Michalikiem:




Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Waldemar Jaroń
+48.509056641

2 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.
ciekawy Pon. 07.09.2026 08:13:48

skoro miasto nie jest właścicielem działki to dlaczego ma zabierać prywatną własność? Dla mniej zorientowanych czy urzędnik może wejść do kogoś na działkę i zabrać samochód bo wycieka olej? Ciekawe dlaczego tego nie robią.

Agata Pt. 04.09.2026 10:38:16

Ręka rękę myje,pojemniki jak stoją tak będą stały