Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę /AUDIO/
Region
Sob. 01.03.2025 13:10:47


01
mar 2025
mar 2025
1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych - święto ustanowione w rocznicę stracenia przez komunistów, członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". Wśród nich był między innymi prezes WiN podpułkownik Łukasz Ciepliński pseudonim "Pług". Do zbrodni doszło 1 marca 1951 roku w więzieniu mokotowskim w Warszawie. Na terenie powiatu garwolińskiego było wielu żołnierzy, dla których impulsem działania była gotowość walki o wolną ojczyznę. Wielu z nich oddało za to życie. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to wyraz hołdu dla niezłomności i patriotyzmu żołnierzy, którzy kontynuowali walkę zbrojną z reżimem. komunistycznym.
Żołnierze polskiego powojennego podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego stawiali opór sowietyzacji Polski i podporządkowaniu jej ZSRR. Walcząc z siłami nowego agresora, musieli zmierzyć się z ogromną, wymierzoną w nich propagandą Polski Ludowej, która nazywała ich „bandami reakcyjnego podziemia”. - Żołnierze ci nie mieli wyboru. Mogli albo się ujawnić i prawdopodobnie być wtedy aresztowani lub wywiezieni na Sybir albo przebywać skazani w więzieniach UB lub mordowani. Mogli też walczyć o wolność Polski, stąd też określono ich terminem „żołnierzy wyklętych”... - mówi dr Michał Kalbarczyk.- Scenariusz prawie zawsze był ten sam - wielogodzinne przesłuchania, bicie, poniżanie, tortury, podstawianie fałszywych dowodów w celu przyznania się do winy. Gdy to nie skutkowało, podstawiano świadka, agenta bezpieki. Dwudziestostopniowy mróz nie przeszkadzał, aby ośmiu oskarżonych powiązanych drutem, z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Garwolinie przewieźć do Ryk, a następnie w poniżeniu zaciągnąć na salę rozpraw... - przywołuje jeden z epizodów tamtych dni - Marek Chciałowski.
Pochodzący z gminy Maciejowice ks. Bolesław Stefański był żołnierzem niezłomnym, który aktywnie włączył się w walkę z niemieckim najeźdźcą, a potem także z sowieckimi "wyzwolicielami" i władzami komunistycznymi. - Odznaczony krzyżem Virtuti Militari, mimo że nie popełnił żadnej zbrodni, był pierwszym księdzem skazanym przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie, na karę śmierci – przypomina historyk Marek Ziędalski.
Porucznik Stanisław Kopik ps. „Zemsta” prawdopodobnie w nocy z 17 na 18 czerwca 1948 r. zmarł w trakcie śledztwa. Według oficjalnej wersji wyskoczył z okna drugiego piętra gmachu UB. Jego szczątki zostały odnalezione w maju 2021 r. podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych przez IPN na terenie kwatery „C” Cmentarza Wojskowego na Powązkach.
Śp. kapitan Karol Jamnicki z ziemi łaskarzewskiej - człowiek, który nigdy się nie poddał. Po zakończeniu wojny nadal pozostał czynnym obywatelem, próbował pomagać działaczom podziemia, jednak udział w walkach z bolszewikami i wojsku sanacyjnym sprawił, że poddany inwigilacji organów bezpieczeństwa PRL, musiał się ukrywać i ograniczyć aktywność. Całe życie pozostał jednak wierny ideałom, którym służył od młodości.
Posłuchajmy wzruszającej relacji Waldemara Jaronia
1 komentarze
Dziękujemy Panie Redaktorze.